SIEMA !! Więc tak, dziś przyszłam do was z recenzją książki, filmu pt. "Wiecznie żywy". Może niektórzy znają już ten film, książkę. Ja natrafiłam na niego przypadkowo. Szukając jakiegoś horroru na necie natknęłam się na ten film. Słyszałam o nim już kilka razy, pisali o nim kiedyś w gazecie. Postanowiłam go obejrzeć. Teraz nie żałuję swojej decyzji. Tu możecie znaleźć film:
http://www.cda.pl/video/91594d6/Wiecznie-zywy-online-2013-Lektor-PL-HD. Na początku jest nudny, lecz po 20 minutach zaczyna się już coś dziać.
Wiecznie żywy jest reklamowany jako połączenie komedii
romantycznej z horrorem, a na dodatek to adaptacja uwielbianej przez
Stephenie Meyer powieści – w większości przypadków, taki opis zniechęca
wystarczająco skutecznie. Można jednak scharakteryzować ten film
inaczej. Wiecznie żywy to połączenie ostatniej sceny z Królewny Śnieżki (tej z pocałunkiem) z całą historią Pięknej i Bestii – brzmi lepiej, prawda? Najwłaściwiej jednak powiedzieć, że najnowszy film Jonathana Levine’a, reżysera The Wackness, to Romeo i Julia z udziałem zombie, które nawet nie do końca są zombie.
Nie ma sensu abym opisywała wam cały film, ponieważ straci on swą wartość. Lepiej jak sami go obejrzycie,czy jak tam wolicie przeczytacie książkę. Ja nie znoszę czytać, więc postawiłam na film.
Mam nadzieję, że nie stracicie nie potrzebnie czas oglądając film. Jest on warty uwagi.Swoje wrażenia piszcie w komentarzach.
Na dziś byłoby na tyle. Do jutra MISIEE
PAPA i kolorowych snów. :*****
Z przyjemnością obejrzę, bo również już wcześniej miałam na niego chrapkę *-*
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, a tak może spotkać się kiedyś i razem obejrzeć coś ??:*
Usuń